miłość? 2009-08-02 21:18:08

Tak jak mówiłam, nie będę tutaj pisać często. Nie chodzi o to, że nie mam Wam nic do przekazania, ale po prostu brak mi czasu. Na pewno teraz może to śmieszyć, że piętnastolatka na wakacjach może nie mieć czasu, prawda? Bywa :)

Niedawno wróciłam z mojego upragnionego wyjazdu, z którego jestem bardzo zadowolona, chociaż nie zawsze czułam się tam szczęśliwa. Brakowało mi czegoś i zdążyłam odkryć nawet czego. Chodzi o jakieś głębsze uczucie, zainteresowanie moją osobą. Nie jestem typem samotnika. Lubię imprezy, jestem raczej odważna. Ludzie mówią, że dość ładna, ambitna, zawsze ze świadectwem z paskiem. Ale brakuje mi czegoś... Potrzebowałabym kogoś, kto zawsze będzie mnie potrzebował. Kogoś, dla kogo będę połową życia. Nie chcę tylko istnieć w życiu tej osoby. Chcę, abym to ja była jakąś bardzo ważną częścią tego życia. Cieszę się, że mam przynajmniej rodziców, dla których taką częścią jestem. Ale z wiekiem, jest mi potrzebny ktoś jeszcze. Muszę poczekać. I będę czekać aż do momentu, w którym ktoś taki się pojawi. Bo potrzebuję rodzącego się uczucia, delikatnego okazywania sobie miłości i radości z bycia razem.

To ja już chyba nie zamęczam refleksjami, idę robić brzuszki (tak, tak, też chcę być piękna!! ;))

Tagi: dieta, bliskość, piętnastolatka

skomentuj (1)

na wstępie. 2009-07-12 10:58:28

Dzień dobry! (czy tak wita się w blogowej społeczności? nie wiem.)

Już od dawna planowałam założyć bloga. Jestem nastolatką, która ma dość wszystkich fotoblogów, fotek, lasta. Chciałam mieć swoje miejsce w sieci, w którym mogłabym czasem coś napisać. Notki nie będą pisane regularnie, bo naprawdę nie zależy mi na oglądalności czy liczbie komentarzy. Nie będę się też bawić szablonem. Po prostu, chcę tutaj podzielić się z internautami swoimi spostrzeżeniami, opowiedzieć im o trochę o dzisiejszej młodzieży, ponieważ wiele osób błędnie ją ocenia, co jest niezwykle przykre. Nie mam zamiaru mówić więcej o sobie. Jestem zwykłą, przeciętną nastolatką z miasta. Nie, nie z Warszawy. Tyle. Moi znajomi i rodzina nigdy nie dowiedzą się o tym blogu. Dla nich jestem zwykłą przyjaciółką, córką, której w głowie tylko czerpanie z życia jak najwięcej. A ja, chciałabym czasem napisać coś mądrego. I naprawdę nie zależy mi na ilości komentarzy, więc spamerzy raczej niemile widziani.

Do widzenia,

Tagi: wstęp, młodzież, radość życia

skomentuj (0)

Księga Gości